Jesień na dobre zawitała już do Polski. Za oknami coraz częściej hula wiatr, deszcz leje się z nieba strumieniami, a słońce najwyraźniej zapomniało o nas na kolejne pół roku. Niestety, okres ten to dla przyrody ostatni gwizdek, by przygotować się do zimy. My także, choć wolelibyśmy odpoczywać owinięci w ciepły koc, musimy zadbać o swoje “gniazdko”. Jesień to czas, kiedy bezwzględnie trzeba przeprowadzić oględziny elewacji oraz rynien, sprawdzając, czy gdzieniegdzie nie pojawiają się nieszczelności oraz uszkodzenia. Jeśli tak, koniecznie przeprowadźmy konserwację poszczególnych elementów – nie możemy dopuścić przecież do tego, by na ścianach pojawiła się nadmierna wilgoć.

Zanim sprawdzisz – przeczyść!

Od czego zacząć proces sprawdzania i konserwacji rynien? Zanim przystąpimy do oględzin, powinniśmy dokładnie oczyścić nasze orynnowanie – bez tego nie będziemy w stanie doszukać się wszystkich potencjalnych uszkodzeń. Na rynnach zalegają liście, gałęzie, szyszki, piasek, błoto czy nawet niewielkie kamienie – jednym słowem wszystko, co może zostać naniesione przez wiatr. Większe elementy mogą nawet uszkodzić materiał, z jakiego wykonana jest rura, co tym bardziej powinno skłonić nas do przeczyszczenia jej od czasu do czasu. Jak się jednak za to zabrać?

Cóż, odpowiedź na powyższe pytanie może być tylko jedna – by dokładnie oczyścić rynny, nie pozostaje nam nic innego, jak wdrapać się na dach. Pamiętajmy tylko o stabilnej drabinie, butach z przyczepną podeszwą oraz wyposażeniu się w najważniejsze akcesoria – długi wąż z opcją regulowania ciśnienia wody, rękawiczki oraz szczotkę, która pomoże nam pozbyć się większych elementów zatykających orurowanie. Przy okazji, nalewając wodę z węża do rynny, będziemy mogli sprawdzić, czy na elewacji nie powstają zacieki. Jeśli tak jest, to niezawodny znak, że dzieje się coś niedobrego – nasz system rynnowy prawdopodobnie wymaga konserwacji.

Mróz i śnieg rynnom niestraszne

W jaki sposób można zabezpieczyć rynnę przed zimą – tak, aby wytrzymała mrozy, wiatr i nieustające opady deszczu i śniegu? Eksperci z firmy Galeco (znanego i cenionego producenta rynien), do poradzenia sobie z drobnymi nieszczelnościami zalecają stosowanie specjalnych wyrobów uszczelniających. Wśród produktów dostępnych na rynku występują m.in. takie, w składzie których znajdziemy kauczuk, ale także bitumiczne czy silikonowe – trzeba więc przyznać, że wybór jest tu całkiem spory. Niestety, rynny narażone są również na znacznie poważniejsze uszkodzenia mechaniczne. Najgorsze mogą być szkody wyrządzone przez warstwy osuwającego się z dachu śniegu oraz lodu. Ten ostatni, który zalegać może w rynnach nawet tygodniami, potrafi skutecznie zatkać odpływ wody, a ta z kolei, zamarzając, jest w stanie doprowadzić nawet do pęknięcia rury.

Na szczęście producenci systemów rynnowych przychodzą nam z pomocą, proponując rozwiązania takie jak płotki czy belki przeciwśniegowe. Płotki zatrzymują masy osuwającego się śniegu, a belki działają niczym rasowy lodołamacz, rozbijając je na mniejsze fragmenty, które nie są już tak niebezpieczne dla systemu odprowadzania wody deszczowej. Innym ciekawym rozwiązaniem są także specjalne kable grzejne do rynien. Powodują one rozpuszczanie się śniegu i lodu, zanim te zdążą narobić jakichkolwiek szkód. Dzielą się one na tzw. stałooporowe oraz samoograniczające. Te pierwsze mają określoną, stałą moc na metr (zwykle 20W – 30W), co gwarantuje również stałość temperatury. Kable samoograniczające (inaczej samoregulujące) zbudowane są zaś z dwóch przewodów miedzianych, pomiędzy którymi znajduje się specjalny element oporowy, regulujący temperaturę w zależności od warunków atmosferycznych na zewnątrz. Kable grzejne posiadają także tzw. ekran ochronny, który zwiększa odporność na promieniowanie UV, co znacznie przedłuża ich żywotność.

Regularne czyszczenie i konserwacja systemów rynnowych to przepis na zachowanie elewacji w dobrym stanie. Pamiętajmy o tym, przeprowadzając ten zabieg dwa razy w roku – na jesień i wiosnę. Pierwszy służy zabezpieczeniu rynien przed zimą, drugi zaś – sprawdzeniu, czy mrozy i śniegi nie spowodowały poważniejszych zniszczeń. Im bardziej będziemy dbać o nasze rynny, tym mniejsze ryzyko naprawy elewacji w przyszłości.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ